E-commerce / Finanse

Marża w e-commerce: dlaczego CM2 pokazuje prawdziwy zysk?

Autor: Krzysztof Czapski Czas czytania: 5 min Data: 2026-01-28

W e-commerce panuje choroba "średniej marży". Właściciel widzi, że kupuje towar za 50 zł, sprzedaje za 100 zł i myśli, że ma 50% marży. Potem przychodzi faktura od kuriera, agencji marketingowej i okazuje się, że sklep nie zarabia.

Błąd polega na patrzeniu na sklep całościowo. Żeby naprawić zysk, musisz zejść do poziomu Unit Economics. Musisz wiedzieć, ile zarabiasz na wysłaniu tej jednej, konkretnej paczki. Jeśli chcesz spojrzeć na ten temat szerzej, zobacz też 12 najważniejszych KPI w e-commerce, które pokazują nie tylko sprzedaż, ale też rentowność i operacje.

Sprawdź na liczbach

Policz swoją marżę i zobacz, ile naprawdę zarabiasz na produkcie →

Wykres Waterfall E-commerce - jak liczyć marżę pokrycia CM1 i CM2
Rys. 1. Drabinka marży – zobacz, co zjada Twój zysk po drodze do banku.

Konkretne narzędzie: drabinka marży (Margin Waterfall)

Zbuduj w Excelu lub Power BI raport, który odejmuje koszty w tej konkretnej kolejności dla każdego produktu osobno. To brutalna prawda o Twoim biznesie. Jeśli chcesz zobaczyć, jak takie dane spiąć w jednym miejscu, przeczytaj też jak wygląda wdrożenie Power BI w małej firmie.

  • 1. Cena sprzedaży netto (np. 100 zł)
  • ➖ Koszt zakupu (COGS)
    = Marża I stopnia (tutaj zatrzymuje się 90% firm. Idźmy dalej.)
  • ➖ Logistyka (Fulfillment): karton, taśma, foliopak + czas pakowacza.
  • ➖ Prowizje: Allegro / Amazon / bramka płatnicza.
    = Marża Pokrycia I (CM1) – tyle zostaje w firmie po wysłaniu paczki.
  • ➖ Marketing (CPA/CAC): ile wydałeś w Adsach na tę jedną sztukę?
  • ➖ Koszt zwrotów: (Twój % zwrotów × koszt obsługi).
    Nie wiesz jak liczyć koszt utrzymania towaru, który wraca? Zobacz jak policzyć Inventory Carrying Cost →
  • = Marża Pokrycia II (CM2) – Twój prawdziwy zysk.

Marża I stopnia, CM1 i CM2 — jaka jest różnica?

W e-commerce często używa się słowa „marża”, ale bez doprecyzowania co dokładnie oznacza. A to ogromny problem, bo każdy poziom marży mówi o czymś zupełnie innym.

  • Marża I stopnia (brutto)
    Cena sprzedaży − koszt zakupu (COGS)
    Pokazuje potencjał produktu, ale ignoruje rzeczywistość operacyjną.
  • CM1 (Contribution Margin 1)
    Marża − logistyka − prowizje
    Pokazuje ile zostaje po obsłudze zamówienia.
  • CM2 (Contribution Margin 2)
    CM1 − marketing − zwroty
    To jest realny zysk na produkcie.

Większość sklepów zatrzymuje się na pierwszym poziomie. Problem w tym, że e-commerce to nie tylko sprzedaż, ale też koszty produktu, wysyłki, prowizji, reklamy i obsługi zwrotów. Dopiero CM2 pokazuje, czy produkt faktycznie zarabia, czy tylko generuje obrót.

Przykład liczenia CM2 na jednym produkcie

Załóżmy prosty przypadek: sprzedajesz produkt za 100 zł netto.

  • Cena sprzedaży: 100 zł
  • Koszt zakupu (COGS): 50 zł
  • Logistyka (pakowanie + wysyłka): 12 zł
  • Prowizje i płatności: 8 zł
  • Marketing (CPA): 20 zł
  • Koszt zwrotów (średnio): 5 zł

Liczymy:

  • Marża I stopnia = 100 − 50 = 50 zł
  • CM1 = 50 − 12 − 8 = 30 zł
  • CM2 = 30 − 20 − 5 = 5 zł

Na papierze masz „50% marży”. W rzeczywistości zarabiasz 5 zł na produkcie.

A teraz najważniejsze: jeśli CPA wzrośnie tylko o 5 zł — Twój zysk znika. Jeśli wzrośnie o 10 zł — zaczynasz dokładać do sprzedaży.

Najczęstsze błędy przy liczeniu marży w e-commerce

  • Patrzenie tylko na marżę brutto
    Ignorujesz marketing i logistykę — czyli największe koszty po drodze do zysku.
  • Brak rozbicia na poziom produktu
    Średnia marża dla całego sklepu nic nie mówi. Zysk robią konkretne SKU.
  • Pomijanie kosztu zwrotów
    Zwrot to nie tylko brak przychodu — to realny koszt operacyjny.
  • Liczenie ROAS zamiast zysku
    ROAS pokazuje przychód z reklam, nie rentowność produktu.
  • Brak powiązania z cash flow
    Możesz mieć „zysk na papierze” i jednocześnie brak gotówki.

Dlaczego to zmienia zasady gry?

Może się okazać, że Twój bestseller, na przykład tani, ciężki produkt, ma świetną marżę I stopnia, ale przez wysoki koszt pozyskania klienta i dużą liczbę zwrotów jego CM2 jest ujemne. Sprawdź to w kalkulatorze marży i CM2.

To oznacza paradoks: każda sprzedana sztuka powiększa stratę firmy, mimo że generuje wysoki obrót w sklepie. Bez policzenia CM2 będziesz inwestować w reklamę tego produktu w nieskończoność. Jeśli dodatkowo widzisz dużo ruchu, ale zysk dalej się nie zgadza, sprawdź też dlaczego sklep traci sprzedaż mimo pozornie dobrych liczb.

Zadanie dla Ciebie

Policz CM2 dla swoich Top 10 produktów. Jeśli któryś jest pod kreską – masz trzy wyjścia:

  1. Podnieś cenę i testuj elastyczność cenową.
  2. Obniż drastycznie budżet reklamowy na ten SKU.
  3. Wyrzuć go z oferty i uwolnij gotówkę na produkty, które naprawdę zarabiają.
Pomocne narzędzie

Sprawdź, ile naprawdę możesz zapłacić za towar i jaki koszt magazynowania zjada Twoją rentowność →

Obroty mogą spaść, ale na koncie zostanie więcej pieniędzy. Jeśli chcesz ułożyć to procesowo, pobierz też arkusz kontroli marży, żeby regularnie przeglądać opłacalność produktów i kategorii.


Chcesz widzieć wynik CM2 codziennie rano bez liczenia w Excelu?

Jako Inżynier Zysku wdrażam dashboardy Power BI, które same pobierają dane z Allegro, Adsów i ERP.

Zobacz, jak to działa