„Mam agencję SEO, agencję Meta, kogoś od Google Ads i analityka, który raz na kwartał wysyła Excela." To zdanie słyszę coraz częściej. I za każdym razem pytam to samo: kto z tych osób patrzy na Twój sklep jako całość?
Doradztwo e-commerce nie zastępuje agencji — uzupełnia lukę, której agencje z definicji nie wypełniają. Agencja optymalizuje swój kanał. Doradca patrzy, czy suma wszystkich kanałów prowadzi sklep w dobrym kierunku.
W tym artykule wyjaśniam kiedy doradztwo ma sens, jak wygląda w praktyce i czego realnie możesz oczekiwać. Jeśli wolisz przejść od razu do konkretów, sprawdź jak wygląda moja oferta analityki biznesowej dla sklepów.
Doradztwo ma największą wartość, gdy problem jest złożony — właściciel robi dużo rzeczy naraz, ale nie widzi wyraźnego postępu. Konkretne sygnały:
Żeby nie było nieporozumień — transparentność na wstępie oszczędza czas obu stron.
Doradztwo często zaczyna się od audytu — sprawdź jak wygląda mój audyt e-commerce →
Staram się temu zapobiegać od pierwszej rozmowy — zanim zaproponuję cokolwiek, muszę zobaczyć Twoje dane. Opinie o danych to nie to samo co dane.
Nie ma jednego szablonu — zakres zależy od problemu. Ale w większości przypadków współpraca przebiega przez te same etapy:
Bez prezentacji, bez pitch decku. Opowiadasz mi o sklepie: co działa, co nie, co Cię boli. Ja słucham i zadaję pytania — o dane, procesy, zespół, liczby. Na koniec mówię wprost: czy i jak mogę pomóc, co zaproponuję, ile to może kosztować.
To rdzeń każdej współpracy. Patrzę na liczby — nie na opinie o liczbach. W zależności od zakresu analizuję:
Nie dostarczam listy 60 rzeczy do poprawienia. Każde rekomendacje dostarczam w trzech warstwach:
Część rekomendacji mogę wdrożyć bezpośrednio — np. zbudować dashboard w Power BI lub poprawić konfigurację GA4. Część wymaga działań po stronie Twojego zespołu. W obu przypadkach kończę sesją Q&A i — jeśli potrzeba — zostają regularne check-iny, żeby monitorować efekty.
Nie lubię obiecywać konkretnych wyników przed analizą danych. Ale mogę powiedzieć, co najczęściej się zmienia po wdrożeniu rekomendacji:
Dobry doradca mówi wprost: zacznij od tego, bo to przyniesie największy zwrot w najkrótszym czasie. I bierze za tę rekomendację odpowiedzialność.
Ile kosztuje doradztwo e-commerce?
Zależy od zakresu i modelu współpracy. Jednorazowa konsultacja to zazwyczaj 500–2000 zł. Stała współpraca doradcza (retainer) — od 2000 do kilku tysięcy złotych miesięcznie. Przed wyceną zawsze przeprowadzam bezpłatną 15-minutową rozmowę — żeby ocenić, czy mogę realnie pomóc i od czego warto zacząć.
Czym doradztwo e-commerce różni się od agencji marketingowej?
Agencja realizuje konkretne usługi — reklamy, SEO, content. Doradca patrzy na sklep całościowo: dane, rentowność, procesy, widoczność, cash flow. Nie wykonuję za Ciebie kampanii — pomagam Ci zdecydować, które kampanie warto prowadzić i jak mierzyć, czy faktycznie działają.
Czy doradztwo ma sens dla małego sklepu?
Tak — szczególnie wtedy, gdy sklep "jakoś działa", ale właściciel nie wie dlaczego obroty rosną, a konto bankowe tego nie odzwierciedla. Małe sklepy często mają największe pole do poprawy rentowności i nie potrzebują drogich narzędzi — potrzebują właściwych decyzji.
Jak wygląda pierwsza rozmowa?
15 minut bez prezentacji i bez sprzedaży. Opowiadasz mi o sklepie — co działa, co nie, co Cię boli. Ja mówię wprost: czy mogę pomóc, od czego bym zaczął i czy to ma sens finansowo. Jeśli nie jestem właściwą osobą — powiem to i ewentualnie skieruję do kogoś, kto będzie lepszy.
Co dostaję na koniec współpracy?
To zależy od ustalonego zakresu. Może to być raport z rekomendacjami i priorytetami, gotowy dashboard w Power BI, plan wdrożenia zmian, albo seria sesji roboczych, po których Twój zespół samodzielnie kontynuuje. Nie zostawiam klienta z dokumentem bez omówienia — każdy projekt kończy się sesją Q&A.
Zacznij od bezpłatnej 15-minutowej rozmowy. Opowiedz mi o sklepie — powiem Ci od czego bym zaczął i czy mogę realnie pomóc.
Bez zobowiązań. Jeśli nie będę właściwą osobą — powiem to wprost.