Najpierw policz prostą marżę tak, jak robi to większość firm. Potem sprawdź, co zostaje po kosztach reklamy, prowizji i logistyki — czyli tam, gdzie zaczyna się realna rentowność produktu w e-commerce.
To najprostszy wariant liczenia: koszt zakupu kontra cena sprzedaży. Dobry na start, ale jeszcze bez kosztów operacyjnych.
Wpisz koszt zakupu, cenę sprzedaży i opcjonalnie docelową marżę. Wyniki przeliczą się automatycznie.
Tu od razu widzisz podstawowe wskaźniki dla produktu.
Bo w e-commerce po drodze pojawiają się koszty, których prosty kalkulator nie widzi: prowizje marketplace, reklama, pakowanie, wysyłka, zwroty czy obsługa zamówienia.
Jeśli chcesz lepiej zrozumieć różnicę między marżą, narzutem i tym, co faktycznie zostaje w kieszeni, zobacz artykuł:
Marża w e-commerce — gdzie kończy się teoria, a zaczyna zysk →
Poniżej możesz od razu policzyć uproszczoną rentowność produktu po dodatkowych kosztach.
Uproszczony model CM2: po odjęciu kosztów sprzedaży i kosztów operacyjnych przypisanych do produktu.
Pola startują wartościami 0, żebyś mógł łatwo zobaczyć wpływ każdego kosztu.
Tu widać, ile naprawdę zostaje po typowych kosztach e-commerce.
Sama marża mówi, ile zarabiasz między kosztem zakupu a ceną sprzedaży. Realna rentowność mówi, ile zostaje po kosztach sprzedaży.
Ten model jest celowo prosty i praktyczny — tak, żebyś mógł szybko zobaczyć, czy produkt naprawdę zarabia po dodatkowych kosztach.
Krótko i konkretnie — bez finansowego bełkotu.
Mogę przygotować wersję uwzględniającą marketplace, reklamę, logistykę, zwroty i Twoje rzeczywiste źródła danych — w Excelu albo Power BI.